Przez ponad półtorej godziny publiczność rzeszowska mogła zanurzyć się w artystyczny klimat i nastrój dawnego cesarskiego Wiednia z początków XIX wieku. A to za sprawą niecodziennego spektaklu z barwną, lekką i pogodną muzyką Franciszka Schuberta pt. „Domek trzech dziewcząt”, singspielu przygotowanego przez rzeszowskich aktorów i muzyków, uczniów, studentów i pedagogów rzeszowskich szkół i uczelni, artystycznych i nie tylko, pod moim muzycznym kierownictwem. Przygotowanie wokalne – Dominika Celińska, reżyseria – Jerzy Czosnyka, oboje z Zespołu Szkół Muzycznych Nr 1 im. K Szymanowskiego w Rzeszowie. Pedagodzy tej Szkoły, także muzycy Rzeszowskiej Filharmonii, stworzyli 12-osobową orkiestrę towarzyszącą aktorom i śpiewakom.

Rolę Schuberta znakomicie grał gościnnie Jacek Ścibor, ukazując pełną niepokoju i nostalgii osobowość kompozytora, jego miłość do sztuki i pięknej Hani, podkreślając rzecz całą piękną, aksamitną barwą głosu, wrażliwą na interpretacyjne niuanse. Jego sceniczna miłość, Hania, w którą wcieliła się Dominika Celińska, dała się poznać jako świetny talent wokalny o dużych możliwościach techniczno-wyrazowych i dramatycznych. Wyrazistą postać demoiselle Grisi, śpiewaczki Opery Cesarskiej, stworzyła Karolina Gajda, dysponująca pięknym, dźwięcznym głosem i aktorskim talentem. Wszystkich talentem komicznym zaskoczył Andrzej Jasiński z Teatru „Fredreum” z Przemyśla, grający rolę Christiana Tschölla. A i pozostali wykonawcy nie odbiegali poziomem gry aktorskiej i wokalnej od głównych postaci. Reżyseria Jerzego Czosnyki znakomicie podkreślała nastrój epoki i przebieg całej intrygi. Wszystkim towarzyszyła profesjonalna orkiestra, dodająca otuchy aktorom i śpiewakom. Rzecz cała działa się w niedzielny wieczór 26 listopada 2006 roku w Teatrze „Maska” w Rzeszowie.

         Niełatwe było to przedsięwzięcie, wymagające wielu oddanych przyjaciół, współtwórców i współorganizatorów, którym przewodziło Rzeszowskie Towarzystwo Muzyczne. Należało opracować tekst, przygotować partyturę, głosy, czego z wielkim muzycznym smakiem dokonał Andrzej Jakubowski z Instytutu Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego,  zorganizować sporo prób i wreszcie – premiera! I choć przebiegała ona w wersji koncertowej, z niewielkim jeszcze ruchem scenicznym i bez strojów z epoki, to publiczność była zachwycona! Wszystkie kolejne arie, duety, tercety nagradzane były gromkimi brawami, a na koniec nie obeszło się bez bisu ostatniej sceny zbiorowej.

         O czym więc cała rzecz? Oto w jednym z zaułków cesarskiego miasta Wiednia mieszka skromny muzyk i kompozytor Franciszek Schubert. Nadmiarem pieniędzy nie grzeszy, ale za to ma głowę pełną muzycznych pomysłów. A i na wdzięki pięknych kobiet nie jest obojętny. Otacza go sporo artystycznych przyjaciół, równie biednych, jak on. Ale fantazji nikomu nie brakuje. Zwłaszcza, że młodość ma swoje prawa, a tuż niedaleko na spacer wybrały się trzy urocze córki nadwornego dostawcy kryształów Christiana Tschölla. Intryga rozwija się, dając pretekst do pięknych, nastrojowych melodii w tempie walca, laendlera czy polki, które potem tak pięknie rozwinął artystyczny klan wiedeńskich Straussów. Oczywiście, wszystko dobrze się kończy.

         Czyż można się dziwić, iż od wiedeńskiej prapremiery, która miała miejsce 15 stycznia 1916 roku, a więc ponad 90 lat temu, „Domek trzech dziewcząt” przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, a wystawiono 100 tysięcy razy w różnych miejscach świata?

Prezentacja wspomnianego singspielu, ambitna i niełatwa w realizacji, to kolejna próba rzeszowskiego środowiska muzycznego przedstawienia ambitnego spektaklu z dziedziny teatru muzycznego, tak bardzo oczekiwanego w Rzeszowie i regionie przez melomanów. W integracji i podniesieniu poziomu artystycznego zespołu teatralno-muzycznego pomogła niewątpliwie wcześniejsza prezentacja (20 spektakli) śpiewogry pt. „Pielgrzym z Dobromila” W. Lessla przygotowana przez dr Annę Szałygę, a także, jak sądzę, wcześniejsze doświadczenia w realizacji spektakli operowych i baletowych („La serva padrona” J. B. Pergolesiego, ”Wesele w Ojcowie” K. Kurpińskiego, „Krakowiacy i górale” J. Stefaniego).

Honorowy Patronat nad rzeszowską  premierą „Domku trzech dziewcząt”  objął Konsul Generalny Republiki Austrii w Krakowie Christophe Ceska i Prezes Najwyższej Izby Kontroli Mirosław Sekuła, który wsparł całe przedsięwzięcie znaczącym groszem i ogromnym koszem kwiatów, przekazanym artystom przez obecnego na spektaklu Dyrektora Generalnego Najwyższej Izby Kontroli dr Józefa Górnego. Nie poskąpiły grosza – Urząd Miasta Rzeszowa, Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego, a Wydawnictwo Mitel nieodpłatnie wydrukowało piękne programy. Kosz kwiatów z serdecznymi pozdrowieniami przekazała Poseł na Sejm RP Halina Murias. Na wiosnę – kolejna premiera, już w pełnym blasku ramp, w strojach z epoki, z pełną sceniczną dramaturgią. Mimo ciężkiej pracy nad ambitnym dziełem o niepowtarzalnym klimacie i nastroju z wiecznie żywą i wdzięczną muzyką F. Schuberta, wszyscy wykonawcy bawią się świetnie! Albowiem, jak mówi jedna z arii „Domku trzech dziewcząt” –

Czy jest coś milszego nad piękny śpiew,

Co w sercach nam dźwięczy i burzy krew,

Co smutnym osusza niedoli łzy,

Pozwala na jawie przeżywać sny?

Radosna, dźwięcząca, pogodę niosąca

I smutki kojąca, wiedeńska pieśń!  

Andrzej Szypuła

Olimpia – Rzeszowski Teatr Muzyczny © 2022. Realizacja: aku studio