Inauguracja Rzeszowskiego Teatru Muzycznego „Olimpia”

Cóż to był za koncert! W słoneczną sobotę 21 kwietnia 2018 roku o godz.18.00 na estradzie sali koncertowej Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego zasiedli znakomici Rzeszowscy Filharmonicy, 18 muzyków tworzących Rzeszowską Orkiestrę Kameralną, by pod moją dyrekcją zaprezentować licznie zgromadzonej publiczności najpiękniejsze walce, polki i marsze Jana Straussa Ojca i jego Synów – Jana i Józefa.

Koncert zorganizowany pod Honorowym Patronatem Prezydenta Rzeszowa dr h.c. Tadeusza Ferenca, dofinansowany z budżetu Gminy Miasto Rzeszów, był zarazem uroczystą inauguracją działalności Rzeszowskiego Teatru Muzycznego „Olimpia”, pracującego pod  opiekuńczymi skrzydłami Rzeszowskiego Towarzystwa Muzycznego. Towarzyszyła mu wystawa „Teatr muzyczny w Rzeszowie” przygotowana przez Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, obrazująca rozwój tego gatunku muzyczno-teatralnego w grodzie nad Wisłokiem od czasów przedwojennych.

Już jesienią 2017 roku Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc ogłosił, że teatr muzyczny w Rzeszowie będzie! A ostatnio powiedział publicznie, że znajdzie on swoją siedzibę w nowoczesnej szkole muzycznej z salą koncertową, której budowa niebawem się rozpocznie. W imieniu rzeszowskiego środowiska muzycznego, za te wspaniałe inicjatywy, tak cenne i ważne dla dalszego rozwoju życia muzycznego w naszym mieście, składamy Panu, Panie Prezydencie, słowa szczerego, serdecznego uznania i wdzięczności!

  Z satysfakcją odczytałem list Pana Prezydenta na początku koncertu, skierowany na moje ręce, przekazany wraz z imponującym koszem kwiatów, treści następującej.

„Proszę przyjąć uprzejme podziękowanie za zaproszenie na koncert MUZYKA WIEDEŃSKICH STRAUSSÓW INAUGURJĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ RZESZOWSKIEGO TEATRU MUZYCZNEGO OLIMPIA. Panu Prezesowi oraz Wszystkim Członkom Rzeszowskiego Towarzystwa Muzycznego serdecznie winszuję przygotowania dzisiejszego koncertu, a przede wszystkim rozpoczęcia działalności Rzeszowskiego Teatru Muzycznego „Olimpia”. Wierzę, że dzięki Państwa zaangażowaniu spełnią się marzenia wielu rzeszowskich Melomanów o powstaniu w naszym mieście Teatru Muzycznego. Korzystając z okazji gorąco pozdrawiam wszystkich Uczestników dzisiejszego koncertu – zarówno występujących Artystów, jak i zgromadzoną Publiczność.

Życzę Państwu wielu wspaniałych wrażeń. Jestem przekonany, że ich gwarancją są muzyczne talenty dzisiejszych Wykonawców oraz zaplanowany repertuar koncertu.

Organizatorom życzę, by udany przebieg występu był zapowiedzią dobrej passy Rzeszowskiego Teatru Muzycznego „Olimpia” oraz przygotowania wielu kolejnych spektakli operowych, operetkowych, musicalowych i recitali promujących wspaniałych i utalentowanych artystów związanych z naszym miastem i regionem.”

Przyznam, że nie kryłem osobistego wzruszenia. Po latach prób organizacji różnych spektakli z dziedziny teatru muzycznego, zresztą bardzo udanych (Krakowiacy i Górale, La serva padrona, Pielgrzym z Dobromila, Domek trzech dziewcząt, Panna Wodna) powstała realna możliwość działalności własnego, Rzeszowskiego Teatru Muzycznego, tak bardzo oczekiwanego przez publiczność i rzeszowskie środowisko muzyczne.

A potencjał artystyczny mamy w Rzeszowie znakomity! Wspaniali Rzeszowscy Filharmonicy, Chór Uniwersytetu Rzeszowskiego, soliści śpiewacy wykształceni w akademiach muzycznych, doświadczeni pedagodzy śpiewu solowego, oddani animatorzy kultury muzycznej. No i cudowna, niezwykle życzliwa rzeszowska publiczność, która artystyczne propozycje z dziedziny teatru muzycznego przyjmuje zawsze z wielką sympatią i aplauzem!

Tak też było na wspomnianym koncercie z muzyką wiedeńskich Straussów, podczas którego z iście wiosenną pogodą ducha, rozmachem i potoczystym wdziękiem zabrzmiały nieśmiertelne, zawsze piękne, cudowne walce: Cesarski, Odgłosy wiosny, Nad pięknym, modrym Dunajem a także pełne radości, uśmiechu i żartu polki, często z odniesieniami do różnych zjawisk przyrody: Anna, Tik-Tak, W pawłowskim lesie, Plotka, Na polowaniu, Błyskawice i pioruny, Proszę bardzo, Na wycieczce, Święto ognia, by koncert zakończyć słynnym Marszem Radetzky’ego Jana Straussa Ojca. Nie obyło się bez bisu. Jak to za czasów wiedeńskich Straussów bywało, niektóre polki od pulpitu z werwą prowadził skrzypek i koncertmistrz Orkiestry Robert Naściszewski.

Znakomitym dopełnieniem muzyki wiedeńskich Straussów stały się występy młodych artystów, którzy w sposób profesjonalny, w uroczych, stylowych interpretacjach, wraz  z Orkiestrą, śpiewali najpiękniejsze duety z wystawianych przez Rzeszowskie Towarzystwo Muzyczne oper i operetek. W duecie Do ciebie serce dzwoni z intermezza „La serva padrona” G.B. Pergolesiego pięknym brzmieniem i świetną grą aktorską zachwycili publiczność Katarzyna Liszcz-Starzec – sopran (Serpina) i Kamil Niemiec – baryton (Uberto). Wiedeński szyk i urok zajaśniał pełnym blaskiem w duecie Czy jest coś milszego nad piękny śpiew z singspielu F. Schuberta „Domek trzech dziewcząt” w jakże ciepłym, wzruszającym wykonaniu Katarzyny Liszcz-Starzec – sopran (Hania) i Macieja Szeli – tenor (Schubert), a nastrojowy poszum morza i najpiękniejsze słowa o miłości mogliśmy usłyszeć w romantycznym duecie Morze, szumiące, kołyszące szumem fal z przedwojennej polskiej operetki morskiej „Panna Wodna” J. Lawiny-Świętochowskiego w cudownym wykonaniu Aleksandry Szymańskiej – sopran (Mary) i Jakuba Kołodzieja – tenor (Andrzej).

W iście wiedeńskim stylu zabrzmiał utwór Wiedeń, miasto moich marzeń Rudolfa Sieczyńskiego w pełnym uroku i wdzięku wykonaniu Ewy Korczyńskiej – sopran. Warto dodać, iż polski kompozytor tej niezwykle popularnej do dziś pieśni, zauroczony muzyką wiedeńskich Straussów, napisał ją w rytmie wiedeńskiego walca na początku XX wieku. Najpierw był to utwór o Wilnie, gdzie mieszkał, potem o Wiedniu, gdzie studiował, potem o Lwowie, do której słowa napisał Henryk Zbierzchowski, wreszcie na omawianym rzeszowskim koncercie, obok wersji wiedeńskiej, usłyszeliśmy także dopisaną przez solistkę Ewę Korczyńską zwrotkę o Rzeszowie. W końcu Rzeszów niedaleko od Wiednia, Lwowa, a i do Wilna nie tak daleko… A oto zwrotka o naszym mieście nad Wisłokiem, najpiękniejszym na świecie, napisana w rytmie wiedeńskiego walca.

Uliczek twych gwar przybliża mi czar uniesień i szeptów sprzed lat.

Rzeszowie mój, mów, ja słucham twych słów i kocham na nowo cię znów.

Więc niech biegnie tam piosenka ma, co burzy krew i iskrzy i gra.

Rzeszów tak cudnie brzmi i tak mi tętni to słowo we krwi.

Ten tylko poznał wartość twą, co cię pożegnał wzruszenia łzą.

Rzeszów tak słodko brzmi i przypomina o szczęściu mi.

O drogie, cudowne miasto me, tu żyć na zawsze chcę.”

Jak najpiękniej dziękujemy Panu Prof. dr hab. Mirosławowi Dymonowi, Dziekanowi Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego za udostępnienie sali koncertowej, gdzie artyści zawsze czują się znakomicie!

Andrzej Szypuła

Olimpia – Rzeszowski Teatr Muzyczny © 2022. Realizacja: aku studio