Pierwsza premiera Rzeszowskiego Teatru Muzycznego „Olimpia”

Ta żywa i popularna przed wojną polska komedia filmowa stała się kanwą scenariusza Ewy Korczyńskiej, bardzo udanego, nieco uwspółcześnionego, ale zachowującego klimat i urok dawnych międzywojennych lat, 20-tych i 30-tych minionego już wieku… Rzeszowska premiera tego musicalu miała miejsce 24 czerwca 2018 roku w wypełnionej po brzegi sali koncertowej Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego i zakończyła się owacją na stojąco. Piękny kosz kwiatów przysłał prezydent Rzeszowa dr h.c. Tadeusz Ferenc, który przyjął honorowy patronat nad premierą. Spektakl dofinansowano z budżetu Gminy Miasto Rzeszów. Była to pierwsza samodzielna artystyczna prezentacja teatralno-muzyczna nowo powstałego Rzeszowskiego Teatru Muzycznego „Olimpia” pracującego pod opiekuńczymi skrzydłami Rzeszowskiego Towarzystwa Muzycznego.

Spektakl był nadzwyczaj udany. Znakomicie dopełniały tę „komedię omyłek” popularne piosenki, arie i duety z tamtego czasu: „Całuję twoją dłoń, madame”, „Ja wiem, że nie byłam dla ciebie”, „Gdybym ja miał cztery nogi”, „Co ja zrobię, że mi się podobasz”, „Seksapil”, „Trudno” „Ty, tylko ty”, „Na pierwszy znak”, „Ja mam czas, ja poczekam”, „Pokochaj mnie”, „Umówiłem się z nią na dziewiątą”, „Jak drogie są wspomnienia”. Świetne aranżacje przygotował kierownik muzyczny spektaklu Janusz Tomecki, zarazem lider i pianista Podkarpackiego Kwartetu Fortepianowego „Team for Voices” towarzyszącego solistom, w którym grały także: Anna Stępień – skrzypce, Izabela Tobiasz – altówka i Halina Hajdaś – wiolonczela.

A w obsadzie aktorskiej: Mira Stella – Ewa Korczyńska, Roberto Visconti – Witold Wrona, Ralfini – Andrzej Szypuła, Lili – Aleksandra Szymańska, Jadzia – Natalia Wójcik, Baron – Marek Gargas, Redaktor Murski – Jakub Kołodziej, Stasiowa – Maria Dańczyszyn, Dziewczęta – Paulina Zięba i Karolina Potoczna, Tancerki – Małgorzata Bieda i Sybilla Kowalik, inspicjentka – Karolina Dańczyszyn, scenografia – Samuela Łach, światło i dźwięk – Piotr Buk, prowadzenie – Mariusz Zieliński.

Nie silę się na recenzję, w końcu byłem jednym z wykonawcą tego spektaklu, mogę jedynie podzielić się z czytelnikami kilkoma refleksjami ogólniejszej natury. Zacznę od rzeszowskiej publiczności, która darzy nieodmienną sympatią teatr muzyczny. I tym razem nie zawiodła. Bawiła się znakomicie, nagradzając artystów rzęsistymi oklaskami, dając, mimo różnych niedostatków technicznej natury (zawsze się zdarzają!), ogromny kredyt zaufania nowo powstałemu teatrowi muzycznemu. Teatr to niełatwy, bo łączy ze sobą wiele różnych dziedzin sztuki, wymaga wielkiej dyscypliny, samozaparcia, pełnego oddania.

Powtórzę po raz kolejny – zespół Rzeszowskiego Teatru Muzycznego „Olimpia” mamy naprawdę znakomity, utalentowany, profesjonalny, oddany, pracowity. W wielu przypadkach artyści sami szyją czy kupują sobie stroje, rekwizyty, sami urządzają scenografię, przewożą meble, ogromną pomoc okazują rzeszowskie instytucje kultury (nie sposób wszystkich wymienić!), pomagają osoby prywatne, miłośnicy śpiewu,  opery i operetki. Czy ten zapał przekuje się w organizację w pełni profesjonalnego teatru muzycznego w Rzeszowie, z wszelkim oprzyrządowaniem, zapleczem technicznym, administracyjnym – czas pokaże.

Póki co – cieszymy się z udanej premiery, uznania publiczności, życzliwości mediów. Z przyjemnością przeczytaliśmy na stronie rzeszowskiej „Gazety Wyborczej” krótką – ale jakże miłą! – recenzję Magdaleny Mach z rzeszowskiej premiery „Papa się żeni”. „Artyści teatru wykazali się nie tylko talentem wokalnym i aktorskim, ale także ogromnym zaangażowaniem i sercem dla tego przedsięwzięcia, co jest najlepszą wróżbą dla tego teatru.”         

A w musicalu – o czym rzecz cała? Oczywiście, o miłości, która pojawia się, kiedy chce i dopada, kogo chce. Młody redaktor Murski próbuje przeprowadzić wywiad ze słynną gwiazdą rewiową Mirą Stellą, zakochuje się w jej córce, a sama Mira spotyka dawną miłość swojego życia. Ile przy tym zaskakujących akcji, niespodzianek, ludzkich zachowań, namiętności! Wszystko kończy się dobrze, a wspomnienia, jak mówi piosenka finałowa „przychodzą, kiedy tęskno nam, gdy łza się w oku szkli, i wiodą nas w krainę cudnych snów w te jasne, złote dni…”

Andrzej Szypuła

Olimpia – Rzeszowski Teatr Muzyczny © 2022. Realizacja: aku studio